Hovertech S.A. - poduszkowce, poduszkowiec, poduszka, hovercraft, hovertech, wentylator, wentylatory, pojazdy, biuro projektowe
 

 

poduszkowiec ANACONDAulm BOCIANwentylator TORNADOpoduszkowiec KAJMAN

Dużurna "Anaconda"

"Anakonda" to poduszkowiec. Duży, czerwony, może unieść 600 kg. Doskonale radzi sobie na lądzie, w wodzie, na lodzie. Gwiazda wśród sprzętu ratowniczego, niezastąpiony przy transporcie ciężkiego sprzętu i większych grup ludzi. Mają mu pomagać dwa mniejsze poduszkowce o nośności 300 kg, łątwo radzące sobie na nieznanym terenie, i inne urządzenie pływające. Przy rozpoznawaniu terenu i poszukiwaniu ludzi świetnie poradzi sobie motolotnia. Wszystkie urządzenia mają być wyposażone w łączność radiową, zestaw pierwszej pomocy, sprzęt ratowniczy, nawigację satelitarną.

Józef Adamowicz

Tworzenie grupy zajęło Józefowi Adamowiczowi 4 lata, mnóstwo pieniędzy i prób. Działanie poduszkowców sprawdził już wcześniej, w czasie powodzi w 1997 r., i nie tylko. W ubiegłym roku "Anakonda" przewoziła powodzian i sprzęt w województwie podkarpackim. Zalety poduszkowca docenił zastępca szefa obrony cywilnej kraju i zastępca komendanta głównego straży pożarnej Ryszard Grosset.







"Anakonda" świetnie sprawdziła się podczas powodzi

- Sprzęt, tworzący grupę, przeszedł już wszystkie niezbędne testy, urządzenia mają certyfikat Państwowego Rejestru Statków, a co najważniejsze - sprowadziły się w działaniu - mówi Józef Adamowicz. - Prowadzimy rozmowy z Komendą Główną Straży Pożarnej, aby wpisać zespół do rejestru grup ratowniczych. Poduszkowiec jest jedynym sprzętem, który może ratować ludzi także na lodzie. Poza tym, zapewnia wysokie bezpieczeństwo. Zarejestrowanie grupy może otworzyć drogę do dalszych działań, zwłaszcza że rośnie zainteresowanie w kraju i na świecie.

Średnia cena poduszkowca to 80 tys. zł. Wiele z nich Józef Adamowicz robi na prywatne zamówienia. Jego ideę utworzenia profesjonalnej grupy ratowniczej podchwycili naukowcy, z którymi współpracuje, dziennikarze, różni "orędownicy" w Warszawie. Rozesłał już oferty do decydentów w policji, straży pożarnej, straży granicznej, spotyka się z przedstawicielami wojska.


Rower wodno-lądowy

Oprócz zespołu ratownictwa, Józef Adamowicz pracuje nad swoimi nowymi "dziećmi". Jednym z nich jest wentylator. Oczyszcza powietrze w wielkich obiektach: tunelach, supermarketach. Potrafi wygrać z dymem, powietrzem skażonym. "Chrzest bojowy" przeszedł w Warszawie, w czasie pożaru sklepu na Dworcu Centralnym. Jest jedynym urządzeniem tego typu w Polsce. Kolejne dzieła miłoszyckiego konstruktora to ulepszona elektrownia wiatrowa, zmodyfikowany guad (terenowy motocykl), wodno-lądowy rower (do urządzenia doczepia się zwykły rower i można pływać), mogący służyć także jako podest dla wędkarzy. Pomysłów nie brakuje. Józef Adamowicz jest otwarty na propozycje promowania pomysłów. Chętnie służy radą. I ciągle myśli, co by tu skonstruować...

 

Tekst i fot: Monika Gałuszka-Sucharska

 
ID'solutions || webdesign || webpositioning || e-marketing || hosting || hardware and software solutions || Hovertech S.A. hovercrafts webpositioning